Tunel wodny pod Muzeum Zagłębia Staropolskiego

Obiekty w całej Polsce.
Wiadomość
Autor
Mikebanik
Posty: 75
Rejestracja: 21 wrz 2019, 5:42

Tunel wodny pod Muzeum Zagłębia Staropolskiego

#1 Post autor: Mikebanik » 14 maja 2021, 9:53

„… Muzeum stanowi jeden z najcenniejszych, pod względem historycznym, zabytków przemysłowych w kraju i Europie. Zespół walcowni i pudlingarnii wraz z osiedlem fabrycznym wybudowano z inicjatywy Stanisława Staszica i Ksawerego Druckiego - Lubeckiego. Pierwszy plan z roku 1821 przewidywał wybudowanie młotowni "fryszerskiej" na 16 młotów. Do roku 1830 wykonano spiętrzenie rzeki Czarnej Koneckiej, kanał o długości ośmiu kilometrów odprowadzający wodę roboczą, budynek administracyjny oraz kilka budynków gospodarczych. W roku 1835 budowę przejął Bank Polski i do 1841 roku wzniósł zakład walcowni i pudlingarni wraz z osiedlem na 29 domków dla robotników fabrycznych, prawdopodobnie według planów budowniczego Karola Knake.
Na placu fabrycznym znajduje się hala produkcyjna oraz dwa budynki suszarni drewna usytuowane na osi kanału przebiegającego pod powierzchnią ziemi z zachodu na wschód. Na placu dziedzińca wewnętrznego pomiędzy budynkami suszarni znajduje się wejście do kanału. Plac osiedla okalają budynki, niektóre częściowo w ruinie: administracyjny, szkoły i mieszkalny dla urzędników zakładu. W pewnym oddaleniu od osiedla usytuowano szpital. Wyposażenie mechaniczne zakładu wykonano najprawdopodobniej w Starachowicach, Rejowie i Białogonie w jego skład wchodziły m.in. piece pudlingarskie, młot czołowy do przekuwania bochnów, walcarnia wstępna do walcowania kęsisk, nożyce do cięcia blach, pakieciarka, piece grzewcze, dwa zespoły walcowni prętowej oraz tak zwanej małej, dwa koła oraz turbina wodna, największa chluba dzisiejszego muzeum.
Wielkie żelazne koło wodne o średnicy ponad 8 metrów projektu Filipa de Girarda, poruszane siłą spadku wody napędzało fabryczne maszyny. Było to pierwsze w Polsce i jedno z pierwszych w Europie rozwiązanie techniczne na taką skalę. Rudę do zakładu w Sielpi wydobywano w okolicach wsi Kawęczyn (obecnie miejsce gdzie wydobywano rudę zwie się "kopalnia"). Wydobytą rudę przetapiano w wielkich piecach a otrzymane żelazo przetapiano w miejscowej walcowni i pudlingarni na stal. Rocznie, około trzech tysięcy ton wyrobów stalowych opuszczało zakład w Sielpi. W drugiej połowie XIX wieku zakład podupadł na skutek m.in. braku surowca, zmniejszenia się powierzchni lasów , gdzie wypalano węgiel drzewny niezbędny do procesu produkcji oraz w wyniku wzrastającej konkurencji zakładów pracujących w oparciu o węgiel kamienny w Zagłębiu Dąbrowskim.
Zakład pracował do 1921 roku, a w 1934 roku przekształcono go na placówkę muzealną. W okresie II wojny światowej muzeum zostało zdewastowane, okupant wywiózł z niego 72 wagony żelaza, urządzeń i wyposażenia. Zakład odremontowano w latach 1956 - 1959, a w 1962 roku muzeum oficjalnie reaktywowano jako Muzeum Zagłębia Staropolskiego (filia Muzeum Techniki Naczelnej Organizacji Technicznej w Warszawie). W zabytkowych halach fabrycznych znajdują się eksponaty metalurgiczne, głównie maszyny i urządzenia, które swą świetność przeżywały w XIX wieku.
Do najcenniejszych eksponatów należą obok koła napędowego, dmuchawa parowa z XIX stulecia, maszyna parowa z 1858 roku (najstarsza z zachowanych w Polsce) oraz tokarka czołowa z XIX wieku. Zwiedzający mogą również zobaczyć makietę zakładu…”


Takie info odnajdźmy w sieci…

A i owszem Muzeum jest naprawdę ciekawe i co najważniejsze jego zwiedzanie poza sezonem to nie komercha! Oglądane odbywa się iście kameralnie. Obiekt nie cieszy się zbytnim zainteresowaniem odwiedzających zatem po umówieniu z przewodnikiem w cenie jednego zakupionego biletu można zwiedzać go jak VIP – sam na sam z oprowadzającym.
Niestety Muzeum „trochę” podupadło i z zewnątrz przypomina bardziej cel urbexowej eskapady niż historyczną perełkę. Pandemia i ogólne zamknięcie wszystkich tego typu placówek stworzyło okazję do swobodnego zwiedzenia jego najciekawszej części a zatem liczącego blisko 200 lat kanału wodnego. Obecnie poziom wody był bardzo wysoki zatem duży ponton nie był najgenialniejszym rozwiązaniem ale i tak okazał się dzielniejszy od Tytanica. Do penetracji wpław nie namawiam z uwagi na długość obiektu (200m w zimnej wodzie) i na bytujące tu bobry, które w sytuacji zagrożenia mogą być nieco agresywne. Kanał wodny przez krótki okres można było zwiedzać turystycznie z pokładu płaskodennej łódki i chociaż jego stan techniczny nie jest najgorszy nie spełniał restrykcyjnych norm stawianych udostępnianym obiektom.
Załączniki
Sielpia.jpg
Sielpia.jpg (173.71 KiB) Przejrzano 526 razy

Mikebanik
Posty: 75
Rejestracja: 21 wrz 2019, 5:42

Tunel wodny pod Muzeum Zagłębia Staropolskiego

#2 Post autor: Mikebanik » 14 maja 2021, 10:05

I parę fotek z penetracji obiektu
Załączniki
DSC04809.JPG
Odkryta część kanału.
DSC04809.JPG (720.53 KiB) Przejrzano 525 razy
DSC04817.JPG
Wlot kanału od zachodniej strony terenu Muzeum.
DSC04817.JPG (655.2 KiB) Przejrzano 525 razy
DSC04839.JPG
DSC04839.JPG (392.91 KiB) Przejrzano 525 razy
DSC04861.JPG
DSC04861.JPG (501.87 KiB) Przejrzano 525 razy
DSC04863.JPG
Poziom wody był bardzo wysoki. Te poziome pręty to poręcze kładki dla turystów...
DSC04863.JPG (500.87 KiB) Przejrzano 525 razy
DSC04871.JPG
Rozwidlenie tunelu.
DSC04871.JPG (536.33 KiB) Przejrzano 525 razy
DSC04879.JPG
DSC04879.JPG (543.47 KiB) Przejrzano 525 razy
DSC04882N.jpg
Miejscami było naprawdę nisko.
DSC04882N.jpg (365.56 KiB) Przejrzano 525 razy
Komora.jpg
Tunel doprowadza pod halę Muzeum. W głębi widoczne koło wodne.
Komora.jpg (350.88 KiB) Przejrzano 525 razy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Eksploracja w Polsce”