[ Szwecja ] Kopalnia rud żelaza Tuna

Kopalnie i sztolnie znajdujące się poza granicami Polski.
Wiadomość
Autor
Geolog
Posty: 27
Rejestracja: 26 lis 2016, 23:10

[ Szwecja ] Kopalnia rud żelaza Tuna

#1 Post autor: Geolog » 15 sty 2017, 18:25

Expedycja divers24 Tuna 2015 – prolog

Tuna – to popularna nazwa zalanej kopalni rudy żelaza znajdującej się w Szwecji. Wydobycie prowadzono tu przez blisko 600 lat, aż do lat ’40 XX wieu. Nie znaczy to jednak, że kopalnia została opuszczona i całkowicie zapomniana. Jak to w podobnych przypadkach często bywa, eksploracją i znalezieniem nowego „przeznaczenia” dla tego miejsca, zajęli się nurkowie…
Nasza przygoda zaczyna się w Polsce. Po spakowaniu auta pierwsza część ekipy wyruszyła ze Śląska w kierunku przeprawy promowej Sasnitz w Niemczech. Ja zaś udałem się na lotnisko, by rozpocząć swą podróż do Szwecji samolotem. Po niecałych 55 minutach wylądowałem na małym lotnisku w miejscowości Skavta, skąd po odebraniu bagaży kieruję się na autobus do Sztokholmu.

W Sztokholmie czekał już nasz kolega Jacek „Yaca”, z którym to po dokonaniu małych zakupów żywnościowych udaliśmy się w dalszą podróż w kierunku miejscowości Tuna-Hasberg. Do przejechania mieliśmy 285 km. Tymczasem nasza lądowa cześć ekipy zjeżdżała właśnie z promu w Treleborgu i miała przed sobą do pokonania 560 km
Pogoda nam dopisywała od samego początku. Lekki mróz oraz brak opadów śniegu skutkował tym, iż na miejsce dojechaliśmy pierwsi. Po rozpakowaniu auta i wybraniu wygodnego miejsca na podłodze (nasze miejsce noclegowe to nieczynna szkoła – wyremontowana i przerobiona przez miejscowych na coś w rodzaju lokalnego domu kultury. W budynku zachowano jego szkolny wizerunek. W salach nadal wiszą tablice oraz materiały edukacyjne. Do dyspozycji jest także dobrze wyposażona kuchnia oraz jadalnia, gdzie przez te kilka dni będziemy przygotowywać posiłki po całodniowym pobycie w kopalni).
Ekipa podróżująca lądem dojechała do nas pod wieczór. Po zakwaterowaniu się w Sali od biologii, udaliśmy się na mała naradę i pogawędki do jadalni.

Wczesnym rankiem następnego dnia, po zjedzeniu śniadania, udaliśmy się do kopalni. Temperatura nieco spadła i było dość mroźnie minus 10 stopni. Zapowiadał się piękny mroźny poranek. Nasz opiekun kopalni, a zarazem członek expedycji – Yaca, szybko zaopatrzył nas w kaski niezbędne do poruszania się po kopalni. Czołówka na kask, szybkie załadowanie wózka sprzętem i schodzimy do kopalni i… no właśnie, schodki o pochyleniu 45 stopni, prawie 100 metrów w dół, przyprawiają o gęsią skórkę. Wózek z sprzętem już dawno zniknął gdzieś w czeluściach kopalni. Jedynie monotonne dudnienie wyciągarki daje znać, że jeszcze nie dojechał na dół.
Po pokonaniu dokładnie 480 schodków, zastaliśmy czekający na nas wózek ze sprzętem. Teraz już tylko przepakowanie sprzętu na mniejsze wózki, plecy i jak kto lubi, pokonanie 100-metrowego tunelu i nurkujemy…

No nie do końca, ale prawie, bo jesteśmy już w miejscu zejścia do wody. Teraz tylko sklarowanie sprzętu, spuszczenie go windą w dół na platformę, bezpośrednio nad wodę i prawie nurkujemy. Szybkie przebranie się w ocieplacz, a następnie ubranie skafandra w akompaniamencie dudniącego w oddali kompresora.
Tu trzeba przyznać, że kopalnia jest świetnie przygotowana na przyjęcie nurków od OWD do CCR. Tak, to nie jest błąd w tekście – by zanurkować w kopalni Tuna, nie trzeba mieć papierów Cave. Jest tu miejsce zwane Indy, gdzie nurkuje się na openwater. Miejsce jest oświetlone olbrzymimi lampami i uwierzcie mi, że efekt podświetlenia oraz to, że jest się 100 metrów pod ziemią, robi wrażenie. Polecam dla osób chcących spróbować czegoś innego, a niemających uprawnień do nurkowań w overhead.
Planem na pierwszego nurka było zgranie zespołu pod kątem filmowania oraz robienia zdjęć i doświetlania kadru, a także ogólnego zaznajomienia się z warunkami pod wodą, ponieważ nigdy wcześniej razem nie nurkowaliśmy. Trzon zespołu to Michał „PKS” Rachwalski, Jacek „Yaca” Majek oraz Ja – Marcin „Prezes” Pawełczyk. W takim składzie planujemy jeszcze trzy wyprawy jaskiniowo-kopalniane na trenie Skandynawii. Przy tej ekspedycji towarzyszył nam jeszcze Sławek „Yaro” Bocheński oraz Dariusz Skrobol.
Najbliższy wyjazd odbędzie sie w dniach 11-16 Luty 2017 wraz z z Centralną Szkołą Nurkową „Tryton” z Gdańska.

Dodane przez M.Pawełczyk Styczeń 3, 2017 12:22

http://divers24.pl/25234-nurkowanie-w-z ... g-szwecja/
Załączniki
1200x1200-original-3.jpg
1200x1200-original-3.jpg (87.72 KiB) Przejrzano 736 razy
1200x1200-original-6.jpg
1200x1200-original-6.jpg (63.46 KiB) Przejrzano 736 razy
1200x1200-original-7.jpg
1200x1200-original-7.jpg (74.96 KiB) Przejrzano 736 razy

Wróć do „Obiekty zagraniczne”