Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

Górnictwo w Miedziance, Ciechanowicach, Mniszkowie i Przybkowicach od najdawniejszych do współczesnych czasów.
Wiadomość
Autor
igim
Posty: 9
Rejestracja: 18 lip 2016, 8:55

Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

#26 Post autor: igim » 13 kwie 2018, 7:46

Pytanie do osób które pompowały wodę, warto? Jest zawał w okolicy szybu i szkoda zachodu ze spuszczaniem wody bo i tak nigdzie dalej się nie wejdzie?

Awatar użytkownika
wyprawyleona
Posty: 96
Rejestracja: 31 sty 2016, 21:27

Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

#27 Post autor: wyprawyleona » 13 kwie 2018, 10:10

Ale przed szybem mogą być odgałęzienia.
No i obiektu chyba nikt jeszcze pompą nie odwadniał

igim
Posty: 9
Rejestracja: 18 lip 2016, 8:55

Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

#28 Post autor: igim » 13 kwie 2018, 17:55

Ktoś odwadniał pompując, widać ślady. Odgałęzienia wg. planu są i kończą się przodkami, mi bardziej chodziło o dostanie się głębiej w okolice szybu nr 1.

Awatar użytkownika
wyprawyleona
Posty: 96
Rejestracja: 31 sty 2016, 21:27

Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

#29 Post autor: wyprawyleona » 15 kwie 2018, 13:28

No więc tak... dzisiaj odbyła się pierwsza eksploracja sztolni po małym odwodnieniu za pomocą pompy.
Po odpompowaniu wody udało się wpłynąć pierwszej osobie na dmuchanym materacu do momentu pierwszych belek stropowych. Niestety Łukasz nie dał rady przepłynąć pod nimi. Z uwagi na to, że brałem pod uwagę zamoczenie, to nie ubierałem spodniobutów, tylko w zwykłych ubraniach wskoczyłem na pontonik. Po pokonaniu tych 3ch belek stropowych dalej chodnik robi się szerszy i wyższy. Dziwnie to zabrzmi, ale na lewym ociosie widziałem jakby ślady ręcznego urabiania sztolni, ale to raczej skały utworzyły taką strukturę. Po obu stronach były za to gniazda w których dawniej zamocowane były belki stropowe, oraz natrafiłem na jeden ślad po odwiercie. Dalej chodnik się rozwidla. Odnogi w lewo i w prawo, oraz na wprost. Ta przede mną miała drewniane, zniszczone już drzwi.
Niestety w tym miejscu moja przygoda się kończy, ponieważ prąd wody ściągał mnie cały czas do wylotu i na ostrych skałach uszkodziłem materac. Dodam, że byłem cały przemoczony i nie czułem już rąk. Trzecią próbę podjął kolega, który przepłynął za zniszczone drzwi prawdopodobnie w rejon szybu. Tam chodnik jest całkowicie przegrodzony zawałem i wybija woda. Nie udało się tylko zobaczyć bocznych odnóg, aczkolwiek jak wiemy z planu kończą się one przodkami.
Wrzucę niedługo na kanał film z eksploracji tej sztolni, ale bierzcie koledzy poprawki na to co mówię.

Pozdrawiam, Leon.

cinek7
Posty: 10
Rejestracja: 21 lut 2018, 15:45

Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

#30 Post autor: cinek7 » 15 kwie 2018, 16:06

Kurde pierwszy raz pływałem materacem po zalanej sztolni , sztolnia ładna szeroka I wysoka tylko masa wody. Niestety pod szybem zawał, ale trzeba go na spkokojnie obejrzeć. Jeszcze tam wrócimy, zostały pierwsze odgałęzienia do sprawdzenia.

cinek7
Posty: 10
Rejestracja: 21 lut 2018, 15:45

Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

#31 Post autor: cinek7 » 15 kwie 2018, 16:26

Miedzianka ma jeszcze parę miejsc do ruszenia, tylko bez kopania nic się nie zrobi.

der Wale
Posty: 146
Rejestracja: 17 mar 2017, 10:07

Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

#32 Post autor: der Wale » 15 kwie 2018, 20:14

Panowie, gratuluję. Dla mnie, na tym właśnie polega eksploracja, kiedy wchodzisz do świeżo odkopanego, 100+ letniego obiektu ;)

Pompa nie dawała rady, czy nie chciało Wam się czekać ?

Awatar użytkownika
wyprawyleona
Posty: 96
Rejestracja: 31 sty 2016, 21:27

Sztolnia Johannes (Sztolnia numer 5)

#33 Post autor: wyprawyleona » 15 kwie 2018, 20:57

Pompa była za słaba, ale i tak zrobiła dużą robotę. Bez niej nie zmieścilibyśmy się pod stropnicam.

Awatar użytkownika
Siewca
Posty: 19
Rejestracja: 30 maja 2016, 23:24
Lokalizacja: Pustynia Mazowiecka
Kontakt:

Sztolnia Johannes

#34 Post autor: Siewca » 10 wrz 2018, 21:06

18.08 wejście jeszcze było drożne, do środka została wprowadzona rura karbowana (niebieska) fi 80mm i przykotwiczona wiadrem w formie syfonu, aby nie zapowietrzała się. Rura jest przeprowadzona przez przepust w drodze i puszczona kilkanaście metrów w dół. Niestety prawdopodobnie po zejściu wody poniżej punktu zasysu zapowietrzyła się i nie spełniała roli (konieczność odpowietrzenia). Ogólnie ktoś odwalił kupę roboty a odtworzone okno wyglądało całkiem solidnie - oby zawał nie był "zabezpieczeniem" obiektu.
18.08 wody w obiekcie było b. dużo, spodniobuty starczały na dosłownie kilka kroków. Poniżej kilka zdjęć otworu oraz stanu wody
Załączniki
DSC04246.JPG
DSC04246.JPG (451.8 KiB) Przejrzano 288 razy
DSC04303.JPG
DSC04303.JPG (410.55 KiB) Przejrzano 288 razy
DSC04308.JPG
DSC04308.JPG (840.9 KiB) Przejrzano 288 razy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miedzianka i okolice”