SRT/DRT - zalety i wady techniki pojedyńczej/podwójnej liny

Techniki linowe używane podczas eksploracji. Trudno się bez nich obejść. UWAGA! Informacji zawartych w tym dziale nie traktować jako kurs.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Rossomak
Posty: 122
Rejestracja: 07 lut 2018, 15:16

SRT/DRT - zalety i wady techniki pojedyńczej/podwójnej liny

#1 Post autor: Rossomak » 09 lut 2018, 9:52

Reaktywacja tematu z 05 Lip 2010

W poniższym artykule postaram się przedstawić zalety, oraz wady używania SRT/DRT. Poniższe oparłem na:
1. http://www.escalade.com.au/rescue/media ... Rescue.pdf
2. LOAL2
3. Własnych doświadczeniach.
4. http://www.techrescue.org/
5. Wytycznych różnych organizacji zrzeszających techników dostępu linowego.
i kilku innych.

Obecnie istnieją dwie metody "pracy" z linami- SRT oraz DRT.
Single Rope Technique (SRT) - technika pojedynczej liny
Double Rope Technique (DRT) - technika podwójnej liny

SRT jest używane w:
- wspinaczce (z wyjątkami..)
- speleologii
- canoningu
- arborystyce i wspinaczce drzewnej
- technikach militarnych

DRT jest używane w:
- ratownictwie przez wszystkie liczące się grupy
- prace na wysokościach (wszyscy zdrowi psychicznie pracownicy dostępu linowego)
- czasami wspinaczka (rzadkie wypadki)
- czasami amerykańska speleologia (coraz rzadziej)
- czasami eksploracja (kilka grup w Polsce Smile)


1. SRT
003.jpg
003.jpg (179.52 KiB) Przejrzano 1874 razy
Technika SRT stała się dominującą w zastosowaniach sportowych. Obecnie ponad 90% aktywności "sportowych" opartych jest na tej technice. Zawdzięczamy to rewolucji w dziedzinie wytrzymałości liny, jak dokonała się na przestrzeni ostatnich 25 lat. Obecnie mają one standardowo ponad 20kN w przeciwieństwie do dawnych 4-6kN... To, wraz z specyficznym europejskim stylem eksploracji (brak długich zjazdów, liczne przepinki) skierowało świat sportowy stronę pojedynczej liny.
Zalety:
- masa lin o 50% mniejsza niż przy DRT
- możliwość robienia o 50% wyższych/głębszych pionów przy tej samej masie szpeju.
- mniej stanowisk
Wady:
- SRT wymaga częstego odcinkowania - co próg powinien być punkt i przepinka (lub odciąg). To wymusza zabawy spitami/ akumulatorówkami i kotwami. Niezaizolowanie lub złe zaizolowanie progów w SRT jest śmiertelnym błędem.
- SRT nie wybacza pomyłek łojanta. Zarówno podczas zakładania poręczówki, jak i podczas wykonywania technika (przepinki, transfery, zmiany kierunku etc).
- SRT nie jest odporne na wypadki takie jak spadające kawałki skały, wyrywające się punkty (wraz ze skałą), urywające się stany.
Po prostu w SRT nie ma marginesu na poważne błędy, są jedyne "farty" dzięki którym ktoś nie zginął.

Mówicie, że "prawdziwy" łojant nie popełnia błędów? Widocznie mało jeszcze widzieliście i w za mało hardcorowych warunkach byliście. Błędy prędzej czy później popełnia każdy. Pytanie tylko jak poważne będą.


2. DRT
f_grqe27psm_17b63dc.jpg
f_grqe27psm_17b63dc.jpg (22.77 KiB) Przejrzano 1874 razy
DRT jest techniką bezwzględnie wymaganą przy pracy w dostępie linowym, oraz jest stosowana przez ponad 80% znanych grup ratownictwa podziemnego/wysokościowego. Czemu jest stosowana w powyższych przypadkach?
Zalety:
- DRT zapewnia równo o 50% większy margines bezpieczeństwa niż SRT. Rzecz jasna jeżeli mamy osobną linę na osobnych stanach, z osobnym przyrządem asekuracyjnym. I w przypadku prac wysokościowych - osobny punkt wpięcia na uprzęży (górny punkt "A").
- DRT wybacza błędy. Po porostu tak jest - na linę asekuracyjną dajemy zawsze najlepszy dostępny "sznurek". A problemy z lina główną takie jak: stan liny, stanowisko, progi, możliwe loty, uderzenia oderwanych skał/ żelastwa w linę, przepalenia i przetopienia, nie stanowią śmiertelnego zagrożenia w przypadku pracy w systemie DRT. Nawet błąd łojanta (np. przepinka) nie grozi zgonem. W przypadku ratownictwa przy liczeniu wyciąganego ładunku na 200kg (ratownik+poszkodowany) dwie liny są niezbędne - inaczej byle błąd przy tej masie może być katastrofalny.

Wady:
- o 50% większa masa szpeju (lina+ stan) lub o 50% krótszy zjazd.
- konieczność zakładania dwóch niezależnych stanowisk - co wydłuża i komplikuje ich zakładanie.
- w przypadku układów ratowniczych skomplikowanie komunikacji w zespole, oraz potrzeba lepszej synchronizacji zespołu.

DRT za cenę większej masy i objętości szpeju (do 50% dla grupowego wyposażenia) zapewnia równo o 50% większe bezpieczeństwo w przypadku prawidłowego stosowania DRT.


A jak to ma się do eksploracji?
Poniższe to już moje przemyślenia i wnioski jakie płyną z eksploracji i innego używania lin:

1. DRT faktycznie jest bardziej sprzętochłonne - i masa i objętość szpeju są dużo większe.
2. Samo zakładanie dwóch zamiast jednego stanowiska nie jest aż takim wysiłkiem jak niektórzy usiłują to przedstawiać. Wyjątkiem jest ręczne spitowanie.
3. Podczas zjazdów nie trzeba się męczyć z poręczowaniem. Oczywiście na linę zjazdową należy założyć protekty/przepinki na naprawdę niebezpiecznych progach, ale już lina asekuracyjna z reguły nie wymaga takiego wysiłku. Oszczędzamy zatem czas.
4. Możemy dosłownie zajeździć linę zjazdową na śmierć. Jakość sznurka na jakim zjeżdżamy nie jest krytyczna. W przypadku SRT lina zjazdowa musi być jak "żona Cezara" - poza podejrzeniami. Tutaj przerwanie sznurka miedzy dwoma punktami to game over. W przypadku DRT na linę asekuracyjną dajemy najlepszy dostępny sznurek, a lina zajazdowa...cóż..tą możemy zajeździć na śmierć. Myślę, że zainteresowanie wiedzą co mam na myśli - wymiana lin co 3 lata boli.
5. Większe bezpieczeństwo dla zielonych osób. Czasami nawet doświadczony opiekun nie zmieści się obok nowicjusza w zjeździe. Wtedy druga lina i przyrząd asekuracyjny zabezpiecza nas przed skutkami błędów żółtodzioba.
6. Ułatwione autoratownictwo. Duża zaleta DRT. Wiele ekip nie przeciąża się szpejem. Ratownictwo na SRT jest możliwe, ale niezalecane. W przypadku DRT i dwóch sznurków w szybie mamy od razu i w ciągu kilku minut dostęp do poszkodowanego. Nawet jeżeli komuś nie chciało się targać jednej liny więcej :-/
7. Pomyłki podczas wykonywania technik nie grożą aż tak poważnymi konsekwencjami podczas pracy w systemie DRT.
8. Ułatwione wykonywanie niektórych technik - podczas korzystania z dwóch lin istnieje szereg skrótów przy przepinkach, odciągach, zmianach kierunku, etc które są możliwe do wykonania i nadal bezpieczne właśnie dzięki linie asekuracyjnej. To nam oszczędza czas i wysiłek.
9. Głębokość eksploracji czasami powoduje że kończą się środki materiałowe do wykonywania punktów pośrednich na linie (kotwy, spity, plakietki, wiertła, taśmy, karabole, etc). W powyższych przypadkach DRT umożliwia w miarę rozsądne (choć ryzykowne) kontynuowanie eksploracji, mimo pewnych braków w szpeju.
10. Last but not least - podczas eksploracji kopalń szyby pełne są latających belek, ostrego żelastwa, oraz czasami braków pewnych punktów na stany. DRT daje nam o 50% większe szanse na przeżycie danej katastrofy.

To tyle ode mnie. Zapraszam do dyskusji "za i przeciw".
Rossomak z sztolniefora.pl -ten sam ale inny!

Wróć do „Techniki linowe”