Przepinki - cz. I WSTĘP [SPIS TREŚCI]

Techniki linowe używane podczas eksploracji. Trudno się bez nich obejść. UWAGA! Informacji zawartych w tym dziale nie traktować jako kurs.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Kobi
Posty: 42
Rejestracja: 27 lip 2015, 18:08

Przepinki - cz. I WSTĘP [SPIS TREŚCI]

#1 Post autor: Kobi » 09 lut 2018, 21:59

Autor: Kobi, reaktywacja z 04 Maj 2009

Przepinki - cz. I WSTĘP
(tutaj):

Przepinki - cz. II ZJAZD, PODEJŚCIE, Z LINY NA LINĘ
http://www.sztolnie-forum.pl/viewtopic. ... 6302#p6302

Przepinki - cz. III PRZEPINKI PRZEZ WĘZEŁ
http://www.sztolnie-forum.pl/viewtopic. ... 6282#p6282

Przepinki - cz. IV PRZEPINKI PRZEZ PUNKT POŚREDNI
(link wkrótce)

Temat przepinek zdecydowaliśmy się rozłożyć na cztery oddzielne części - dzięki temu wszelkie komentarze i propozycje użytkowników forum będą dotyczyły konkretnego rodzaju przepinek co ułatwi późniejsze wyszukiwanie informacji osobom zainteresowanym. Oczywiście żaden z podtematów nie jest wyczerpującym opisem technik przepinek dlatego zapraszamy do prezentowania swoich "patentów" etc. Część pierwsza składać się będzie z krótkiego opisu szpeju niezbędnego przy przepinkach, kilku uwag na temat SRT i DRT oraz kilku słów na temat ćwiczenia przepinek. Zapraszam do czytania:

Szpej niezbędny przy przepinkach


Oczywiście nie trzeba tutaj zabierać wiele więcej ponad to co wykorzystujemy przy samych zjazdach i podejściach na linach : ) Tym niemniej trzeba pamiętać, że istnieje kilka technik poruszania się na linach, wykorzystuje się przy nich różniące się zestawy szpeju co determinuje pewne różnice w pokonywaniu przepinek. Inaczej przepinki pokonuje grotołaz, a inaczej robi to pracownik wysokościowy pracujący w systemie DRT (2 liny). Zasadniczą różnicą przy zjazdach linowych jest to, czy wykorzystujemy przyrząd z auto stopem (Petzl STOP, I’D ) czy też nie (Petzl Simple, CT Spider). Mimo, że w speleologii powszechną praktyką jest wykorzystywanie zestawu shunt + simple (czyli rolka bez funkcji automatycznego blokowania) to np. użycie STOP-a petzl-a pozwala zaoszczędzić czas niezbędny na każdorazowe zawiązywanie hamulca na simple etc. Darujemy sobie natomiast opisywanie zjazdów przy wykorzystaniu wszelkiego rodzaju ósemek etc, głównie ze względu na problematyczne blokowanie – tego po prostu w sztolniówce/speleo nie używamy i już :P
Dodatkowym elementem przydatnym przy przepinkach są natomiast lonże. Najczęściej mamy je już na stałe przy karabinku głównym, można też po prostu nosić ze sobą dwie taśmy (np. 80 i 120 cm) co daje nam możliwość szybkiego wykorzystania lonż w 4 długościach.
LONŻA.jpg
LONŻA.jpg (21.64 KiB) Przejrzano 467 razy
Dysponujemy więc:
a) lonżem krótszym, wykorzystywanym do asekuracji (shunt, locker)
b) lonżem dłuższym – przyrząd zaciskowy służacy do wychodzenia (popularna Poignee czyli małpa, płanieta)
c) ew. dodatkowy lonż z karabinkiem, służący do wpinania się w punkt pośredni podczas przepinki

To częsta konfiguracja, jednak ja na przykład najczęściej stosuję tylko dwa lonże, w razie potrzeby wypinam po prostu lonż z małpy. Dzięki temu mniej sprzętu pałęta mi się po maillonie a jedyne o czym trzeba pamiętać to przyłączenie małpy do szpejarki za górny karabinek, tak by w każdej chwili można było łatwo wypiąć lonż nie tracąc przy tym przyrządu. Oczywiście mimo to zawsze mam ze sobą kilka zapasowych taśm przewieszonych przez ramię.
pała3.jpg
pała3.jpg (42.47 KiB) Przejrzano 467 razy
Powinno się możliwie najczęściej korzystać z lonża który służy nam do obsługi przyrządu asekuracyjnego oraz małpy i zrobiony jest z kawałka liny dynamicznej. Dlaczego? Opisane jest to w osobnym wątku (link wkrótce).

EDIT 29.09.2009


Kierując się radami m.in. Dave’a Merchant’a, autora LOAL, zmodyfikowałem sposób łączenia lonża do karabinka głównego. Autor krytykuje pojedynczy punkt łączenia z maillonem, zwracając uwagę na fakt, że nie ma sensu np. pozorne zachowanie zasady wpięcia w dwa punkty (przy wykorzystaniu obu lonż, np. podczas podpinania się do tyrolki) jeżeli koniec końcem jest on i tak połączony z głównym karabinkiem za pomocą pojedynczego węzła. Co więcej, to ten węzeł najczęściej jest najbardziej zużytym węzłem w całej lonży – podczas gdy z przyrządu asekuracyjnego i np. poignee wpiętej w drugie ramię korzystamy (obciążamy) najczęściej na zmianę, o tyle węzeł główny obciążany jest za każdym razem. W zamian proponowane jest rozwiązanie z pierwszego obrazka.
Dodatkową zaletą jest mała środkowa pętla, przydająca się np. podczas trawersów.
trawers.th.jpg
trawers.th.jpg (6.03 KiB) Przejrzano 467 razy
kontekście faktycznie np. środkowa pętla niekoniecznie może przydawać się podczas „codziennego” wiszenia, tym niemniej pomysł niezależnych punktów połączenia ramion lonża z karabinkiem głównym wydaje mi się sensowny i wart polecenia.


Zanim opiszemy techniki przepinek chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na to, że ważne jest czy przepinka ma miejsce (a raczej – czy w ogóle powinna mieć miejsce) zaraz pod stanowiskiem czy też już gdzieś niżej. Powinniśmy oczywiście unikać takiego montowania stanowiska by wymagało ono przepięcia się w niewielkiej odległości od niego. Pamiętajmy, że przy przepinkach podczas zjazdu najczęściej stosuje się zaasekurowanie lonżem (w tym często stosowanymi lonżami z taśm) wpinanym do pętli przy węźle czyli POD miejscem z którego się wypinamy. W momencie popełnienia błędu wyłapanie odpadnięcia przez lonż z taśmy może generować niebezpieczne dla nas siły ponieważ niewielka ilość pracującej liny nad nami (odległość stanowisko – przepinka) nie zmniejszy działających na nas sił wystarczająco (przykład nr 1 na schemacie poniżej).

właściwościami dynamicznymi co nie jest bez znaczenia w przypadku ew. odpadnięć w opisanej wyżej sytuacji.

SRT i DRT

Na naszym forum prezentujemy i dyskutujemy zarówno na temat technik linowych przy wykorzystaniu dwóch lin, trakcyjnej i asekuracyjnej (DRT – Double Rope Technique) – stosowane kiedyś w grotołażeniu, co było podyktowane niską wytrzymałością ówczesnych lin produkowanych z naturalnych włókien, a dzisiaj nadal stosowane w technikach dostępu linowego czyli pracy na linach – jak i jednej liny (SRT – Single Rope Technique) – techniki powszechnie dziś wykorzystywanej w jaskiniach całego świata. Także i w tym temacie prezentować będziemy przepinki w kontekście SRT i DRT. W „sztolniówce”, mimo pozornej analogii do grotołażenia także często wykorzystujemy technikę DRT oraz przyrządy które bardziej można kojarzyć z pracami linowymi w miastach (rolka STOP, przyrząd asekuracyjny LOCKER). Wynika to z tego, że naszym skromnym zdaniem analogia „liny w kopalni” – „liny w jaskini” sprawdza się tylko do pewnego momentu. Wchodząc do systemu korytarzy wypłukanych przez miliony lat najczęściej nie musimy obawiać się metalowych wystających elementów konstrukcji szybu, które mimo sporej warstwy rdzy nadal mogą szybciutko przeciąć nasz „sznurek”, nie musimy też obawiać się tych samych elementów ale lecących z góry i celujących albo w linę – albo w nas samych. Jaskinie najczęściej dają nam więcej dogodnych i w miarę pewnych okazji do zainstalowania punktu pośredniego – w szybach często jedynym wyjściem jest albo zardzewiała drabina służąca wiele lat temu wychodzącym górnikom albo ew. spit w przecież już wcześniej naruszonej samym drążeniem ścianie. Dwie liny umożliwiają też szybszy zjazd całej ekipy oraz jej wyjście (a zdarza się, że wychodzić trzeba szybciutko bo z góry coraz bardziej się sypie…). Także transport sprzętu (którego najczęściej jest b. dużo) i ew. akcja ratunkowa przebiega wtedy szybciej. No i nie wolno zapomnieć o elemencie towarzyskim – przyjemności zjazdu lina w linę i swobodnego komentowania mijanych widoków nie da się przecenić : ).

Ćwiczenie przepinek

Przepinki warto przećwiczyć do momentu gdy będziemy je robić niemal automatycznie i bez każdorazowego kombinowania. Jeżeli jesteśmy świeżo po kursie i nie czujemy się w temacie pewnie warto zawsze instalować drugą linę asekuracyjną która może też być pomocna przy wybrnięciu z trudnych sytuacji. Wiadomo, że nie każdy ma w swojej okolicy miejsce odpowiednie do takich ćwiczeń – dobrym patentem który sam stosuję jest tutaj wykorzystanie drążka zamontowanego we framudze drzwi, dzięki czemu przepinki można ćwiczyć bez ruszania się z pokoju Very Happy

Najprostsze znajdziemy w najbliższym supermarkecie w cenach już od około 20-30 zł. Trzeba tylko pamiętać o b. dokładnym dociśnięciu drążka do framugi i ćwiczeniach ZAWSZE w kasku (i ew. z poduszkami pod tyłkiem Very Happy ). Te ~2m liny spokojnie wystarczą do trenowania części przepinek – a niewielka wysokość pomaga np. w wielokrotnym ćwiczeniu przejść ze zjazdu w podejście i odwrotnie tak by nie „tracić” wysokości. Inną opcją są też spity w ścianie.

Przepinki to kolejny „stopień” w technikach linowych, trudniejszy już w opanowaniu niż techniki zjazdu /podejścia na linach. Wymagają one szczególnej uwagi, zwłaszcza, że często mamy tu do czynienia z dużo ilością sprzętu , kilkoma fragmentami lin wiszącymi obok siebie (vide przepinka przez punkt pośredni) etc. W tym temacie pojawia się już pewien indywidualizm przy wyborze określonych technik – wybór może zależeć od naszego doświadczenia, tolerancji pewnego stopnia ryzyka, czy z drugiej strony – nastawienia na szybkość przepinki. Postaramy się zaprezentować zarówno „podręcznikowe” techniki przepinek jak i nasze podejście do nich, zawsze wskazując różnice. Najłatwiej uszeregować sposoby przepinek dzieląc je według kategorii szybkości vs. bezpieczeństwa (czy też „idiotoodporności”) przepięcia. Przy każdej technice postaramy się też wskazać stopień skomplikowania oraz łatwość /trudność wybrnięcia z sytuacji gdy coś zrobimy źle (np. małpa dyndająca 1m nad zasięgiem naszych rąk po nieudanej przepince przez węzeł etc. Very Happy ).
Współcześnie większość osób zajmujących się linami bardzo dokładnie, technicznie i krok po kroku uczy się przepinek raz – na kursie (przy założeniu, że taki kurs w ogóle się odbył). W przypadku gdy taki ktoś chce odświeżyć sobie wiedzę, przypomnieć rzadko stosowane techniki przepięć (np. sztolniowcy przepinki przez punkt pośredni w prostych szybach stosować muszą raczej „od święta”) pozostaje mu tylko opis technik w mniej lub bardziej dostępnej literaturze dot. tematu - najczęściej w kilku suchych punktach.
Miejmy nadzieję, że ten temat pomoże rozwiązać problem.

Wróć do „Techniki linowe”