Kombinezon ochronny i wewnętrzny firmy Explorer (A. Chruściel)

Sprzęt używany podczas eksplorowania. Opisy, instrukcje, opinie, uwagi, porady...
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Rossomak
Posty: 195
Rejestracja: 07 lut 2018, 15:16

Kombinezon ochronny i wewnętrzny firmy Explorer (A. Chruściel)

#1 Post autor: Rossomak » 14 sty 2019, 15:43

Wpis nie jest sponsorowany; autor nie dostał żadnych hajsów ani kombinezonów.

Stara zasada handlu głosi że jeden zadowolony klient nagoni góra 3 innych zaś jeden niezadowolony odstraszy 8...
Ja jestem tym zadowolonym.

Miałem kombinezon Kotarby z czerwonego drakonu - w sumie ok, ale źle podałem rozmiarówkę i był nieco niedopasowany w rękawach i nogawkach. Do tego roztyłem się jak świnia i kombinezon zrobił się też niedopasowany na wysokości bojlera który zastąpił kaloryfer (żal.pl). Szukałem zatem innego. Kombinezony robocze z nomexu/ gore to koszt około 400-500zł zatem kupiłem bawełniany mechanika za 68zł. No fajnie ale jednak nie bo kieszenie zbierały gruz, nie ma ściągaczy i nasiąka wodą. Bez sensu wydane siedem dyszek. Ponieważ nie szoruję w jaskiniach ani nie uskuteczniam żadnych ostrych eksploracyjno-zawało-kopnych akcji za to nie lubię być spocony stwierdziłem że poszukam kombinezonu z gore.
I tak trafiłem na stronę firmy explorer z Bielska-Białej:
http://www.exploreronline.pl/index.php?kombinezony,13

Kombinezony są szyte na miarę lub jak komuś zależy na czasie (a mi zależało) z magazyny wg gotowej rozmiarówki. Opis na stornie producenta - polecam poczytać.
Kombinezony są do wyboru - Cordura 600, PU czyli "kondon" nie przemakający, i tkanina typu Goretex. Wybrałem ten ostatni świadomie godząc się na niższą odporność na rozdarcia kosztem wyższej wygody i lepszej paroprzepuszczalności.
Kombinezon wygląda tak:
kombinezon explorer.jpg
kombinezon explorer.jpg (364.62 KiB) Przejrzano 601 razy
Sam skróciłem w nim o 8cm nogawki na maszynie do szycia ponieważ były za długie a zależało mi na dostawie w 24h.

Przemyślenia mam takie:
+ bardzo wygodny i faktycznie nic nie waży. Praktycznie nie czuć że się go nosi.
+ zamykanie na zamek i rzepa - wygodne i szybkie
+ bardzo fajnie wyprofilowana i rozwiązana kieszeń - pojemna i wygodna
+ wygodna i wysoka stójka kołnierza która kryje w środku kaptur - bardzo dobre rozwiązanie które mi się przydało
+ nie przemókł na ulewie, pięknie odprowadzał wilgoć z ciała.

Oczywiście to nie jest cordura i IMHO do ciorania w jaskiniach albo do przecisków w jakiejś magnezytówce to raczej nie, ale na sznurki oraz do kopalni jako takich - super jak dla mnie. Jak ktoś chce mieć wersję odporną to polecam Cordurę 600.

Do tego dokupiłem kombinezon wewnętrzny z takiny typu "Power Stretch" - czyli kombinezon ocieplany. Wygląda on tak (foto od producenta) tyle że jest czarny:
kombinezon_wewnetrzny.jpg
kombinezon_wewnetrzny.jpg (70.59 KiB) Przejrzano 601 razy
Mała kieszeń na piersi na kluczyki do auta, akumulatorki lub batonika, zamykany na suwak z trzema zamkami - zamek sięga aż ponad poziom lędźwi z tyłu zatem dwójeczka na czysto w pełni wykonalna bez ściągania kombinezonu :D
Oczywiście największą zaletą jest termika i oddychalność tego typu tkaniny..

Koszt - 400zł za kombinezon z "tkaniny typu gore" i 350zł za kombinezon wewnętrzny z "tkaniny typu Power Stretch". Czu to dużo? Tak, z przesyłką 800zł to dużo zważywszy że to nie jest oryginalny Goretex i Power Stretch. Tyle tylko że szyty z oryginału kombinezon wewnętrzny kosztuje sam z siebie osiem stówek zaś gore około sześciu. Czy zatem zamienniki "typu xx" działają?
TAK!
Przy zerowej kondycji oraz na antybiotyku miałem nieco intensywnych aktywności w tym zestawie. Oczywiście na tyłek merynosy a na górę dobra koszulka termo, na to kombinezon wewnętrzny i na to albo spodnie FJ + góra Pertex (Buffalo Super 6) albo pod ziemię kombinezon ochronny. Specjalnie ubrałem kombinezon ocieplany już w domu (zamiast kalesonów i polaru) żeby zobaczyć dłużej jak się w tym siedzi w samochodzie i chodzi w terenie zanim pójdzie do dziury jakiejś. Mimo nieraz intensywnego wysiłku lub szybkiego marszu ani razu nie spociłem się, nie byłem mokry, bardzo ładnie parowało ze mnie. Pod ziemią przy stałej około 4-5.C ani razu nie zmarzłem choć inna sprawa że nie byłem dłużej niż 20min w bezruchu. W ciąg 5 minut małpowania 30m w pionie też się nie przepociłem. Osobiście uważam iż tutaj zamienniki zadziałały znakomicie i podczas używania całego zestawu było mi bardzo wygodnie, ciepło i sucho - niezależnie czy w duecie z kombinezonem czy z pertexową kurtką. Kombinezon na dość solidnym deszczu nie przemókł, wiatru nie puszczał. W sumie dawno nie byłem tak zadowolony z jakiegoś zestawu ciuchów - zważywszy że jestem zmarzluch.

Polecam też kontakt z Explorerem (A. Chruściel) - bardzo mili, rzetelni, profesjonalni. Dawno nie trafiłem na tak dobrą "obsługę klienta".
Generalnie polecam i firmę i szepej jaki szyje.
Rossomak z sztolniefora.pl -ten sam ale inny!

Wróć do „Sprzęt eksploracyjny”